
Lusia
ur. w 2002
Lusia odeszła 23 października 2010
Znaleziona została w sobotę 23 lutego, przez Joannę, która jadąc z koleżanką widziała małego pieska biegającego w popłochu przy jezdni. W momencie gdy się zatrzymała nadjechał duży TIR a piesek przebiegał przez jezdnię. Zamknęła oczy a gdy je otworzyła, zobaczyła jak Lusia leży bez życia. Koleżanka będąc lekarzem stwierdziła, że jednak żyje - słabo ale jednak serce biło. Zawieziona do lecznicy po kontroli lekarskiej, okazało się, że nie jest połamana. Co do wewnętrznych obrażeń - pozostała obserwacja. Stwierdzono wstrząśnienie mózgu. Słabo wiedziała ale przy takich obrażeniach jest normalne. Krwiaki sprawiały jej kłopot w chodzeniu. Bardzo dużo leżała, do bólu przerażona nową sytuacją. Patrząc na Lusię było się niemal pewnym, że jest to mocno starsza sunia. Była bardzo wychudzona. Okazało się jednak, że jest sunią bardzo młodą.
Galeria Lusi
Galeria Lusi listopad 2008
Galeria Lusi kwiecien 2009
Zaraz została dokładnie odpchlona jako że miała przeogromną inwazję wszy i pcheł. Zapewne z tego powodu cała była w strupach - drapiąc się raniła sobie skórę. Została odrobaczona. Na szczęście żadne wewnętrzne obrażenia nie dały o sobie znać. Bardzo ostrożnie zachowuje się na spacerze. Bardzo dokładnie rozgląda się zapewne chcąc poznać okolicę. Apetyt dopisuje. Zaczęła merdać ogonkiem a dziś (1.03.08) samodzielnie bez pomocy wskoczyła na łóżko. Lusia waży 5 kg. (8.03.2008) Po 2 tygodniowym pobycie w Fundacji Lusia bardzo odżyła. Zaczęła już nawet merdać swym krótkim ogonkiem. Na spacery wychodzi śmiało. Próbuje nawet czasami powarkiwać. Lusia w 100% odzyskała wzrok (minął szok pourazowy). Dziś była na kontroli u dr. Ratajskiej która nic złego w stanie zdrowia Lusi nie stwierdziła. Jedyne co przy okazji prześwietlenia wyszło to to, że została postrzelona śrutem, który na szczęście nie uszkodził kości kręgosłupa, po postu do niego przylega. To absolutnie nie zagraża zdrowiu Lusi. Ma już błyszczące futerko. Przybrała na wadze (waży 6 kg). Jest odrobaczona. Być może że w życiu nie była dobrze traktowana przez ludzi bo boi się ludzi w pierwszym kontakcie i szybkiego ruchu ręką w jej kierunku. Podwija wtedy ogonek i ucieka. Jest super grzeczną i miłą sunią. Zaprzyjaźnia się z kotami. Wysterylizowana będzie we właściwym czasie. Jest zaszczepiona i zaczipowana. (1.06.2008) Lusia jest radosna. Gdy ma wyjść na spacer szczeka, merda ogonkiem i wesoło biega. Jednak ciągle musi chodzić na rozciąganej smyczy. Została wysterylizowana 13 lipca 2008. Sterylizacje zniosła bardzo dobrze, zrobiła się żwawa, radosna, podszczekuje wychodząc na spacer. Na dworze szczeka na pieski czego wcześniej nie robiła. Sterylizacja poprawiła samopoczucie suczki. Lusia przebywa z dwoma młodymi pieskami. Nie ma konfliktu ale wolałaby być bez nich, bo ona chce spokoju a suczki bawią się i skaczą po niej. Czasem potrafi się z nimi bawić.








