Pieka odwozimy do nowego domu, podpisujemy umowę adopcyjna. Pieski oddajmy do domów, gdzie będą kochane, zadbane i będą towarzyszami człowieka. Nigdy do budy, na łańcuch, do pilnowania czy pracy.
ur. w 2004 Znaleziona 21 lipca 2010 na ul. Pułkowej, leżała przy jezdni, bardzo zaniedbana. Miała skluszczone futerko. Była bardzo brudna. Kulała na tylną łapkę. Miała na sobie obrożę czarno-czerwoną (czerwona obroża była jakby nabita ćwiekami na czarną). Została zabrana do lekarza. Nie miała temperatury, ani nie była szczególnie wygłodzona i odwodniona. Po wykonaniu prześwietlenia okazało się, że łapka wyskoczyła ze stawu biodrowego. Jest również złamana miednica z dość znacznym przesunięciem. Nie można dlatego nastawić łapki. Trwają konsultacje co do dalszego leczenia suni. Miednica będzie drutowana albo tak pozostanie (o ile ostre brzegi nie będą kaleczyły organów wewnętrznych). Obecnie nie znamy jeszcze kosztów leczenia Pusi. Pusia jest bardzo kontaktową, grzeczną sunią. Oczywiście chce być tą jedną jedyną. Tel.: 22 833-81-30, 0-693-34-99-78 0-501 147 350, 022 751 33 80
Wraz z mamą (suczka Sali) i bratem Bercikiem, zostały porzucone. Był jeszcze jeden szczeniaczek. Niestety zaginął w nieznanych okolicznościach.
Jako szczeniaczek był malutką, puchatą kuleczką, podobny do yorka. Oczywiście było bardzo dużo telefonow ale raczej od ludzi pragnących bardziej podrasowionego pieska za darmo, a nie nastawiaonych na szukanie przyjaciela.
Mikuś jest bardzo pięknym pieskiem, bardzo przyjaznym i kontaktowym do innych piesków. Jest niedużym pieskiem. Waży ok. 5 kg. Nigdy nie będzie duży gdyż mama waży ok. 3.5 kg.
Figa ur. w 2010
Figa jest mala energiczna suczka,lubi sie bawić i rządzić innymi psami. Do nowo poznanych osób nie podchodzi od razu, jest ostrożna. Aby w pełni zaufać potrzebuje trochę czasu, widać ze jest jedna jedyna na pewno mocno pokocha. Lubi towarzystwo innych psów ale bardziej ceni towarzystwo człowieka.
Jest wysterylizowana ,zaszczepiona,odrobaczona.
Wraz ze swoja siostrzyczka została porzucona - pozostawiona w kartonie pod płotem ,siostrzyczka Perełka szybko znalazła domek i zamieszkała ze wspaniałą rodzina.Wierzymy mocno ze również Figa nie będzie musiała długo czekać.
Norek Ur październik 2006 co się działo z pieskiem przez piesze półtora roku nie wiemy. Przez ostatni rok mieszkał na budowie. Miał tam postawioną budę. W dzień był na łańcuchu a nocą był spuszczany żeby sobie biegać po mieście. Zawsze wracał do swojego lokum. Karmiony był kośćmi chlebem, kanapkami, do momenty gdy kobieta pracująca w pobliskim banku zwróciła na niego uwagę. Wtedy zaczęła go systematycznie dokarmiać. Tak że piesek nie trafił do nas wychudzony. Boi się nowych osób. Niemniej jednak radośnie merda ogonkiem. Mamy również nadzieję, że stracił nadziei że będzie miał swój wymarzony dom. Został odpchlony, odrobaczony. Jest wagi ok. 10 kg. Jak najbardziej nadaje się do bloku.
Tonik ur. w 2006 znaleziony na działkach, biegał za ludźmi, chcąc do kogoś się przytulić. Bardzo łagodny, przyjazny, mało szczeka, praktycznie wcale. Uwielbia spać w łóżku, patrząc głęboko w oczy człowieka. Kiedy zostaje sam w domu popiskuje żałośnie. Po prostu nie chce zostać znów sam. Bardzo przyjazny do dzieci i innych zwierząt. Jest odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Tonik jest zaczipowany.
Cezar (ur. w 2005) Pewnego dnia przybłąkał się do jednej z firm i został tam przez 2 lata, dokarmiany i głaskany przez dzieci właścicieli. Ale szczęście nie trwało długo - firmę zlikwidowano a piesek został, sam ze swoim również bezdomnym psim przyjacielem. Cezarek ma śliczne futerko i lubi być czesany. Ma spokojny, dobry charakter, ufny i przyjacielski. Uwielbia dzieci! Jak pokocha to na śmierć i życie!
Czaruś/Lolek to przemiły mały piesek. Uwielbia człowieka, zabawy, głaskanie. Rozkłada się do góry brzuszkiem, zaprasza do zabawy. Został wyrzucony w Łomiankach i dłuższy czas błąkał się tam, dokarmiany przez ludzi. Nikt jednak nie chciał go przygarnąć. Ponad pół roku temu Czaruś zaopiekował się szczeniakiem Bokiem wyrzuconym na bazarku. Pieski bardzo się ze sobą zaprzyjaźniły. Bolek w międzyczasie dorósł. Jest przemiłym pieskiem, wesołym i trochę rozbrykanym. Jest bardzo miły i łagodny wobec człowieka. Jednak jest trochę zadziorny wobec psów innych niż jego przyjaciel Czaruś.
Wnuczek trafił do azylu po śmierci swego pana. Jego opiekun miał 2 psy. Po jego śmierci rodzina sprzedała posesję a psów się pozbyła. Drugiego psa wzięli sąsiedzi a dla wnuczka nie było już miejsca.
Wnuczek umiera z tęsknoty za swoim panem. Bardzo cierpi. Początkowo nie jadł kilka dni.
Praktycznie siedzi cały czas w budzie.
Julka i Dyzio ur. około 2007 Julka i Dyzio to para zaprzyjaźnionych ze sobą piesków. Byłoby wspaniale gdyby mogły znaleźć dom razem. Są bardzo zżyte ze sobą. Nie wiemy czy psy pochodzą z tego samego domu. Oba zostały porzucone przy trasie Gdańskiej. Dyzio został potrącony przez samochód. Julka siedziała przy nim na środku jezdni. Pieski były wystraszone i początkowo trudno było je odłowić, szczególnie Julkę. W końcu udało się i Dyzio został zabrany do lecznicy. Miał rozbitą głowę, był zszywany. Oba pieski są spokojne, łagodne, przemiłe wobec człowieka. Są przyjazne wobec innych psów i kotów.
Tajga (ur. 2000 r.) Tajga, jako malutkie psie dziecko trafiła ze swoją mamą do Ewy. Suczki były absolutnie nierozłączne, zawsze razem, spały wtulone jedna w drugą - mama i córka nie traciły się z oczu ani na chwilę. Kiedy po 3 latach nastąpiło rozstanie (mama została adoptowana), Tajga strasznie rozpaczała po jej stracie. W ciągu miesiąca osiwiał z tęsknoty. Od maleńkości była lękliwa i taka pozostała - z jednej strony pragnie miłości i dotyku człowieka, z drugiej boi się, więc przymila się na odległość co wygląda rozczulająco. W tej chwili jest dużym psem i od jakiegoś czasu mieszka w boksie, gdyż w przytulisku pojawiły się koty, a ona nie życzy sobie ich towarzystwa. Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78