ur.05.2010
Koteczka znaleziona w piwnicy w której nie było okien,bardzo wychudzona -musiała długo tam przebywać .Prawdopodonie została tam celowo zmknięta,ponieważ nie miała mozliwości aby samodzielnie wejśćdo piwnicy.Zabrana do mieszkania przez jedną z lokatorek - niestety szybko musiała wrócić do poprzedniego miejsca ze względu na chorobę kota rezydenta.Karmiona codziennie,miała również w korytarzu piwnicznym kuwetę ze żwirkiem po jakimś czasie pozwalała się głaskać i brać na ręce ale tylko osobom które znała.Była wypuszczana na zewnątrz,zawsze była w pobliżu-wołana zaraz przybiegała.Kiedy miała być zabrana do sterylizacji zniknęła,widziana była jak błaka się w osiedlu,prawdopodobnie inne koty przegoniły kocię .Na szczęście udało się kici wrócić zaraz zostala zabrana do sterylizacji aby znów nic złego jej nie spotkało.
Następnego dnia rano,kiedy osoba dokarmiająca Dymkę zeszła aby posprzatać miseczki zobaczyła nową kłódkę do pomieszczenie którędy kocia była wpuszczana i wypuszczana.Udało się w ostatnie chwili kitkę uratować .
Okazało się że była juz wcześniej wysterylizowana-wskazywal na to wycięty trójkąt w uchu.został też wygolony brzuszek-była blizna,tak że Dymka uniknęła ponownej narkozy dzięki oznakowaniu.Czipa nie miała więc nie było mozliwym znalezienie właściciela.
W lecznicy od razu dawała się głaskać i była bardzo grzeczna.Została odrobaczona,wkrótce zostanie zaszczepiona.Obecnie przebywa (niestety) znów w pomieszczeniu piwnicznym z kotką Pimpą .Jest głaskana w miarę możliwości,jedzenia jej nie brakuje,napewno koteczce bardzo brakuje człowieka.
Była osoba chętna aby przygarnąć kotkę jako że była podobna -niemal że identyczna do poprzedniej pupilki która odeszła.Niestety mimo wcześniejszej zgody na odwiezienie kotki do domu kobiety ,która bardzo ją chciała- w dniu adopcji zmieniła zdanie.Powiedziała że nie ma ochoty i nie widzi potrzeby aby kotkę odwieżć do niej do domu.Tak tez do adopcji nie doszło.Tym razem równiez intuicja nie zwiodła-kobieta za bardzo podkreślała że tak dużo jest bezdomnych kotów i wyglądało na to że robi wielką łaskę - tylo komu kotu czy nam ?!
693349978











