Fundacja Opieki nad Zwierzętami Canis

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona główna Koty do adopcji
Koty do adopcji w Warszawie
Dorosłe koty
Koty dorosłe są spokojne, stateczne, mają ukształtowany charakter, który się już bardzo nie zmieni. Znamy dobrze osobowość każdego z nich i możemy je dokładnie opisać. Większość bardzo szybko zadomowi się w nowym miejscu i pokocha nowego opiekuna, a niektóre będą potrzebowały trochę więcej czasu.
Kot dorosły może zostać sam w domu gdy Ty idziesz do pracy.
Nasze dorosłe koty do adopcji są zaszczepione i wysterylizowane.

Koty przedstawione poniżej, czekają na swój dom w Ośrodku Adopcyjnym Fundacji CANIS pod opieką Danuty Skarbek. Tel. 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78.

Jeśli ktoś zechce sponsorować kotki, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem imienia kota na odwrocie blankietu

Szukam kogoś

Żyję wciąż bez adresu,
W nieustannej potrzebie
By do dni moich kresu,
Ktoś przyjął mnie do siebie.

Lecz jestem niebogaty
I od dnia urodzenia
Noszę futerko w łaty,
Nikt nie dał mi imienia,

Stale mam pusty brzuszek
I brak nad głową dachu.
Jak długo jeszcze muszę
Żyć w tak ciągłym  strachu?

Oddam się w dobre ręce
Szukam na stałe domu
I pragnę najgoręcej
By ktoś mi wreszcie pomógł.

Chcę być z ludzką istotą
Związany bardzo blisko.


Kto powie mi z pieszczotą:


”Moje dobre kocisko.....” ?

Autor Iwona Wideryńska 30 marca 2011



Miecio i Pusia

Email Drukuj PDF
 

Porzucone 17 kotów pilnie potrzebuje domów

Email Drukuj PDF

Drodzy Państwo,

sytuacja 17 kotów jest dramatyczna pomimo tego, że na załączonych zdjęciach wydają się być szczęśliwe, zadbane i dobrze odżywione (może oprócz przerażliwie chudej kotki, która urodziła niedawno 5 kociąt).

Koty wkrótce trafią do schroniska jeśli im nie pomożemy!!!!

Poprawiony: czwartek, 25 sierpnia 2011 23:00 Więcej…
 

Kleo

Email Drukuj PDF

jeden z 17

Bardzo miły kocurek ,trochę nieśmiały ale ciekawski.Brany na ręce w momencie kiedy się lęka - nie ugryzie ani nie zadrapie  tylko się skuli.

Uwielbia towarzystwo innych kotków.Od dłuższego czasu przebywa z kocurkiem Klifem-bardzo są zgodne i zgodnie rozrabiają jak na zdrowe  młode koty przystało.

Przeszły dużo stresu ,więc jest oczywistym żeby ośmielić się do człowieka potrzebny jest czas.Apetyt dopisuje.

Obecnie przebywa wraz z przyjacielem Klifem w hotelu dla zwierząt z powodu braku miejsca  w domach tymczasowych. Mimo troskliwej opieki pani Ani kociaki są najczęściej same .- im dłużej  tym. gorzej dla nich.

Kleo jest wykastrowany,zaszczepiony.

Marzeniem jest znalezienie dla kocurków wspólnego domu zapewne i one same chętnie zamieszkają razem.Dołączenie ich do innego kotka jest jak najbardziej możliwe.Jeżeli  ew.będzie spokojny pies, zapewne przyzwyczają się szybko.

Poprawiony: czwartek, 25 sierpnia 2011 20:39
 

Pati

Email Drukuj PDF

Jeden z 17

ur.06.2010

Koteczka całą sytuacje  w jakiej się znalazła.bardzo przeżywała.Stroniła od kotów,kiedy któryś obok niej przechodził z grmasem wyciągała łapkę chcąc odsunąc go od siebie tak jak by mówiła nie podchodż do mnie i taki tez skutek był. Pati siedział zawsze sama w kąciku i wylizywała futko,które było bardzo przeżedzone(tak jak u kotki Meli).Nie pragnęła równiez towarzystwa człowieka .Była bardzo nieszczęsliwą małą koteczką.W przeciwieństwie do Kefi ,miesięczny
pobyt w lecznicy (mimo leczenia świerzbu) trochę kotkę odstresował.Być może dlatego że była tylko z jedną kotką.Obecnie przebywa w domu tymczasowym na Grochowie z kotką Kefią .
Futerko Pati bardzo sie poprawiło,humor i epetyt dopisują.Nie trzeba długo czekać aby mozna było pogłaskać kotkę .Oczywiście dla koteczki znalezienie  spokojnego domu w krótkim czasie jest bardzo ważne ,ponieważ tylko wtedy kiedy jej sytuacja będzie stabilna zrobi się uroczą przytulna kocią.

 

Mela

Email Drukuj PDF

mela1Jeden z 17

ur. 6.2010

Do fundacji trafiła chudziutka, z wyskubanym futerkiem, prawie  łysa. Sama się okaleczała ze smutku. Ale futerko już odrasta, a Mela jest spokojniejsza. Jeszcze ogonek jej został taki długi i chudziutki jak u szczurka, ale to też się poprawia. Jest pieszczochą, najchętniej siedzi na kolanach i przytula się do człowieka. Ma urodę kota egipskiego, z wydłużoną mordką i skośnymi oczkami. Przyjaźni się z Zuzią i to razem z nią powinna znaleźć nowy domek.

Przebywa u Magdy na Bielanach

Poprawiony: poniedziałek, 23 stycznia 2012 21:28
 

Zuzia (Jagódka)

Email Drukuj PDF

zuzia6Jeden z 17

ur. 11.2010

Ślicznotka z czarną kropeczką na nosku. Na widok opiekuna zaczyna głośno pomiaukiwać i mruczeć jak traktorek. Łasi się o nogi i skrzeczy z radości, chociaż na kolana jeszcze nie odważyła się wejść. Kiedy chce się bawić, zaczyna wydawać gardłowe miauki zachęcając Melę, jej największą przyjaciółkę, do wspólnych wybryków. Jest bardzo związana z Melą, niedobrze byłoby je rozdzielać.

Przebywa u Magdy na Bielanach

Poprawiony: poniedziałek, 23 stycznia 2012 21:28
 

Nina

Email Drukuj PDF

HPIM9348

jeden z 17

Nina - ur.08.2009r

Koteczka została przywieziona kilka miesięcy temu do lecznicy wet.aby ją uspić .Powód ? Kotka nie załatwia się do kuwety i brudziła w róznych miejscach.Jako że lekarz do którego trafiła nie był skłonny tego zrobić ,wraz z żona postanowił zatrzymać kocię na tzw. tymczas ,dając tym samym szansę na życie.

Nina przez kilka dni nie załatwiała sie do żwirku ale było to jak najbardziej wytłumaczalne-nowe miejsce,stres,kotka nie była wysyerylizowana.Po kilku dniach kocia zaczęła załatwiać się do kuwety ze żwirkiem i tak juz zostało.Ninka okazała sie bardzo miłą ,gadjącą ,pieszczotliwą i zabawową kocią .Została wysterylizowana.Kilka dni po sterylizacji została odwieziona do nowego domu ,niestety po dwóch dniach wróciła ponieważ nowa opiekunka dostała udaru a rodzina nie miała głowy w zaistniałej sytuacji zajmować sie kotką.Tylko że wróciła już do dużej ilości kotów z psami włącznie.Pierwsze 3 tygodnie były dla Ninki bardzo trudne,swój czas spędzała głónie po szafą w przedpokoju,tam też jadła,hyłkiem przemykła do kuwety aby się załatwić .Nigdy nie nabrudziła mimo tak dużego sresu.Miał konflikty z kotmi ,których bardzo sie bała , w pewnym momencie miała bardzo dotkliwie podrapany nos-nie mogła jeść.Wszystko ładnie sie wygoiło.Powoli kotka zaczęła sama wychodzić coraz częściej z ukrycia.Koty i psy przestały zwracać na nią uwagę.

 

Poprawiony: poniedziałek, 16 stycznia 2012 23:19 Więcej…
 

Kefia

Email Drukuj PDF

Jeden z 17

kotka Kefia

ur.01.2010r.

Bardzo miła koteczka -jako jedna z pierwszych  z całego kociego stada przychodziła do  głaskania.Przyjażniła sie ze wszyskimi kotkami z którymi przebywała.Duzo rozmawiała -po prostu kocia gaduła. Miesięczny pobyt w lecznicy ,gdzie dość długo miała leczone uszy (świrzb) trochę kicię zestresował.Nie podchodzi  teraz od razu do człowieka,potrzebuje troche czasu aby sie upewnić że nikt nie będzie czyścił jej uszu.W domu tymczasowym przebywa z kotką Pati na Grochowie. Uwielbiają bawić się razem-najlepiej myszkami ,bądż w berka,dużym wyzwaniem jest mucha.Może być wyadoptowana jedna do drugiego kota Bądz z jej przyjaciólką .Nie zna psów . Jeżeli pies będzie spokojny kotka napewno się przyzwyczai.

Poprawiony: poniedziałek, 15 sierpnia 2011 22:03
 

Klif

Email Drukuj PDF

Jedna z 17

ur.11.2010


Był bardzo lękliwym kocurkiem,kiedy podchodziłam chcąc wziąść go na ręce ,skakał po ścianach w przerażeniu.Mimo to ,kiedy już został
wzięty siedział grzecznie,nie gryzł ,nie drapał.Kulił sie w malutką kuleczkę .Być może brak oka dodawał stresu,tym bardziej że była opiekunka nie zgadzała się (telefonicznie) zabrać biedaka do lekarza.Było to okrutne ponieważ  oczko puchło  aż w końcu wypłynęło.Obecnie kotuś jest po operacji oczka .Oczodół został oczyszczony i zaszyty a Klif stał sie kotkiem barziej kontaktowym ,choć ciągle troche lekliwym.Po miesiecznym pobycie wl ecznicy ,wyjety
z klatki ciekawie rozglądał się dookoła ,wcale nie próbował sie wyrywać,podnosił głowe do góry ,kiedy był głaskany pod brodą ..Obecnie
Klif jest w hotelu razem z kocurkiem  Kleo (razem były również w lecznicy).Pobyt w hotelu nie jest dobry ponieważ bardzo mało przebywa
z człowiekiem.Szkoda że nie ma swojego domu juz teraz ,ponieważ obecnośc człowieka to szansa że kotek  zaufa  całkowicie dużo szybciej
niż w warunkch w  jakich jest obecnie.Klif jest bardzo towarzyski do innych kotków i łagodny.

Poprawiony: poniedziałek, 15 sierpnia 2011 22:14
 

Jacek

Email Drukuj PDF

jacek_portret

Jeden z 17

ur.03.2008  

Jeden z 17-tu porzuconych kotków. W marcu 2011r.Został przywieziony do hotelu dla zwierząt w raz z innymi 16-toma kotkami. Miały spędzić w hotelu 4 dni.Niestey czas mijał a właścicielka  tyko obiecywała że za 2 dni koty zabierze -nigdy jednak tego nie zrobiła .

Jacuś jest wspaniałym kontaktowym pieszczochem.Każdemu pozwoli wziąść sie na ręce- kedy się do nigo mówi patrzy głęboko w oczy pomiałkując
cichutko.Bardzo chce być przy człowieku.Kocurek jest przyjaznie nastawiony do innych kotów- mogą go zaczepiac,skakać po nim-znosi
wszytstko ze stoickim spokojem.Foterko  ma ślniące,gęste i pedantycznie czyściutkie. Jacuś jest wykastrowany,zaszczepiony,odrobaczony,przetestowany-testy Fiv i FelV ujemne,zaczipowany.

 

Poprawiony: czwartek, 25 sierpnia 2011 22:28 Więcej…
 

Piksi

Email Drukuj PDF

Piksi
ur. w maju 2009
Koteczki Piksi i Diksi zostały podrzucone w miejcu karmienia kotów i przygarnięte tymczasowo przez chorą psychicznie kobietę, które nie chce się nimi dalej opiekować. Obie koteczki są przymilne, łagodne, bardzo czyste.
Piksi jest bardzo grzeczna, spokojna i przymilna. Lubi się bawić piłeczkami. Nie przyjaźni się z innymi kotami.


Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Piksi

Poprawiony: poniedziałek, 23 stycznia 2012 00:17
 

Diksi

Email Drukuj PDF

Diksi
ur. w maju 2009
Koteczki Piksi i Diksi zostały podrzucone w miejcu karmienia kotów i przygarnięte tymczasowo przez chorą psychicznie kobietę, które nie chce się nimi dalej opiekować. Obie koteczki są przymilne, łagodne, bardzo czyste.
Diksi jest energiczniejsza od siostry i bardziej lgnie do człowieka. Nie przyjaźni się z innymi kotami. Lubi się bawić piłeczkami.
Jest kotem niesamowicie przymilnym. Wchodzi na kolana i domaga się głaskania. Śpi w łóżku z człowiekiem.


Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

Poprawiony: niedziela, 26 września 2010 20:54 Więcej…
 

Feliks

Email Drukuj PDF
Feliks
(ur. w 2008)
Młody kocurek został znaleziony na mrozie z pogryzioną łapką. Łapka ładnie się goi i kocurek dochodzi do siebie. Jest bardzo przymilny, kontaktowy do człowieka. Bardzo szybko się zadomowił w ośrodku adopcyjnym.
Nie przyjaźni się z innymi kotami ale nie wchodzi w konflikty. Chociaż jako jedyny bawi się z małymi kocurkami Patrykiem, Eskiem i Milanem.
Jest kotkiem bardzo spokojnym, łagodnym. Uwielbia głaskanie, lubi siedzieć na kolanach człowieka.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: czwartek, 28 kwietnia 2011 22:59 Więcej…
 

Patryk

Email Drukuj PDF

patryk4_2011
ur. 25.05.2010
Kiciuś został złapany jako czwarty z braci.Obawialiśmy się że jako ten ostatni będzie, bardzo bojaźliwy. Maluch okazał się super miłym kociakiem.Głośno miauczy aby zwrócić na siebie uwagę .Chce być brany na ręce i przytulany.Kiedy mocno wtuli się w człowieka mruczy uroczo i pomiaukuje cichutko tak jak by się żalił że nie chce już dłużej być sam w klatce w lecznicy. Tak jak bracie miał załzawione oczka.Obecnie przebywa w lecznicy weterynaryjnej na Grochowie Zapuszczanie kropli do oczu znosi dzielnie-jak by nie było jest to dodatkowy kontakt z człowiekiem.Został odpchlony, odrobaczony.Apetyt dopisuje. Patryk będzie bardzo szczęśliwy kiedy już zamieszka w swoim domku .Bardzo chętnie zamieszka z drugim kotkiem ale nie koniecznie.Najważniejsze aby miał kochającego,odpowiedzialnego opiekuna
Patryk jest przemiłym kocurkiem, najspokojniejszy i najbardziej przymilny z całego rodzeństwa. Sam nie przychodzi i nie domaga się głaskania ale za to głaskany przez człowieka domaga się o jeszcze. Patryk jest wykastrowany.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

Poprawiony: piątek, 16 września 2011 15:16 Więcej…
 

Totem

Email Drukuj PDF

Totem
ur. prawdopodobnie w 2001
Widywałam Totema idącego z opuszczonym ogonem wędrownika 3-4 razy w ciągu kilku miesięcy, brunatny od zarobaczenia .Nie było jednak możliwym pomóc biedakowi, jak się pojawiał tak znikał, nie reagując na nic. 28 grudnia szedł ulicą ciągnąć za sobą tylną łapkę. Akurat była możliwość szybkiego postawienia klatki niedaleko miejsca gdzie zniknął za ogrodzeniem jednej z posesji na Żoliborzu. Był bardzo głodny, pojawił się niemalże natychmiast i udało się. Natychmiast został zabrany do lekarza z nadzieją na uratowanie łapy.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Totema

Poprawiony: środa, 10 sierpnia 2011 20:13 Więcej…
 

Esek

Email Drukuj PDF

alt Esek
ur. 25.05.2010
Maluszek został złapany w lipcu 2010roku w jednej z praskich piwnic.Był bardzo przerażony.Dołączył do swojego wcześniej złapanego braciszka i szybko się uspokoił. Miał załzawione i przymrużone oczy-prawdopodobnie zabrudzone.Nie był przeziębiony ani chory.początkowo bał się dotyku człowieka i robił groźne pchły i fu.Jednak przy głaskaniu zaczynał głośno mruczeć,brany na ręce rozglądał się ciekawie,chętnie poddawał się przytulaniu. Odpchlony,odrobaczony,zaszczepiony kitek czeka na swój domek na całe życie,-chętnie z braciszkiem lub do drugiego kotka. Esek został wykastrowany. 


Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

Poprawiony: czwartek, 02 czerwca 2011 23:12 Więcej…
 

Milan

Email Drukuj PDF

 

alt Milan
ur. 25.05.2010
W lipcu 2010r został złapany i miał być ( tak wyglądało) bardzo bojaźliwym kociakiem.Po jednej nocy okazał się przeuroczym pieszczochem.Osoba która go złapała i odwiedza w lecznicy nazwała go safandułowatym pieszczochem.Jest super miły,lubi się bawić i jest ciekawski -jak to maluch. Głaskany mruczy z zadowolenia. Kiedy został złapany miał załzawione oczy i był lekko przeziębiony. Milan najchętniej spędził by czas tuż przy człowieku. Kotek jak najbardziej nadaje się do adopcji do drugiego kotka (może być zaadoptowany z jednym z braci),do spokojnego pieska też się przytuli ( oczywiście po jakimś czasie)
Milan został wykastrowany.
Jest przemiłym kotkiem, energicznym i żywym. Bardzo lubi głaskanie i pieszczoty ale tylko wtedy gdy on chce. Przychodzi i mili się. W innym momencie nie ma ochoty. Lubie biegać i bawić się

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

 

Poprawiony: wtorek, 20 września 2011 20:02 Więcej…
 

Rodzynka

Email Drukuj PDF

Rodzynka
ur. październik 2007
Przemiła koteczka drobnej budowy. Uwielbia głaskanie, łasi się, domaga pieszczot. Chodzi za człowiekiem krok w krok, trąca łebkiem. Lubi się bawić.
Nie przepada za innymi kotami chociaż je toleruje. Nowy opiekun Rodzynki musi liczyć się z tym, że koteczka będzie jedynym kotem. Na pewno w przyszłości nie zaakceptuje nowego przybysza. Rodzynka toleruje koty, które są z nią razem w ośrodku adopcyjnym ale ostro atakuje obce koty np. wolno żyjące zaglądające przez okno lub koty z drugiego pokoju.
Rodzynka jest szczególnie zaprzyjaźniona z Pentliczkiem. Kotki bawią się razem, przewracają po podłodze, siłują, ganiają się.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Rodzynki
Jeśli ktoś zechce sponsorować Rodzynkę, prosimy o wplate na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Rodzynka na odwrocie blankietu.

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:51
 

Alladyn

Email Drukuj PDF


Alladyn
ur. 02.05. 2003 r.
Alladyn - biały z czarnym ogonkiem i kilkoma czarnymi plamkami, bardzo łagodny, delikatny, lub towarzystwo innych kotów. Kocurek jest wesołe, zabawne, zdrowe. Głaskany od razu zaczynają mruczeć. Ma dobry kontakt z człowiekiem, wchodzi na kolana, domagając się pieszczot. Interesuje się myszą na ekranie komputera.
Przyjaźni się z innymi kotami. Najlepsza byłaby dla niego rodzina, gdzie będzie miał częsty kontakt z człowiekiem, dużo zabawy, głaskania.
Niestety Alladyn boi się obcych ludzi i gdy ktoś przychodzi, chowa się za kanapą, więc trudno go pokazać.
Galeria Alladyna
Jest dwa razy zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:13
 

Białka

Email Drukuj PDF

Białka
ur. 2002
Jest kotką łagodną, spokojną, nie drapie, nie sprawia kłopotów. Podchodzi blisko do człowieka w momencie podawania jedzenia i nadstawia łepek do głaskania, jest jednak nieufna i czujna. Doskonale dogaduje się z innymi kotami, zwłaszcza z kocurkami. Bez trudu można jej w razie potrzeby podawać tabletki czy wyczyścić uszy. Można ją wziąć na ręce. Uwielbia głaskanie. W domu cierpliwego opiekuna, będąc jedyną lub jednym z dwóch kotów, stanie się przymilnym kotem.

Białka mieszkała w piwnicy w jednym z bloków na ulicy Reymonta na Bielanach, gdzie urodziła czwórkę kociąt. Była w bardzo złym stanie, wynędzniała, jej dzieci też wymagały leczenia. Kocięta po wyleczeniu zostały wyadoptowane, natomiast kotka została wysterylizowana i zaszczepiona. Nie mogła powrócić do swojej piwnicy z powodu wrogości mieszkańców budynku wobec kotów, w międzyczasie zamknięto szczelnie wszystkie okienka piwniczne. Pod opieką Fundacji stała się piękną kotką o puszystym futerku.
Galeria Białki

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:59
 

Gerda

Email Drukuj PDF

Gerda
Gerda w kwietniu 2006

Wraz z kotkiem Uszatkiem, została zabrana z ul. Daniłowskiego gdzie koczowały pod samochodami w oczekiwaniu na jedzenie. Nie jest przymilna. Nic dziwnego, poniewierała się jakiś czas i aby przetrwać musiała być ostrożna. Jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana. Jest bardzo piękną kotką.
Jest koteczką łagodną, spokojną, lubi głaskanie i noszenie na rękach.
Zdarzają się jej konflikty z innymi kotkami. Natomiast lubi ich towarzystwo kocurów.

Tel. 0-22-833-81-30; 0-693-34-99-78
Galeria Gerdy

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:08
 

Mela i Zuzia pilnie czekają na dom

Email Drukuj PDF

melaizuziaMela i Zuzia -cudowne koteczki nie mogą być z innymi kotakami- przesladują je do tego stopnia że tamte nie mogą swobodnie poruszać się w ich obecności,chowają się , nie jedzą, boją się skozystać z toalety.

Wychodzą kiedy Zuzia i Mela zostają zamkniete w innym pokoju.
Po zamknięciu w oddzielnym pokoju koteczki głośno miałcza do północy tak bardzo pragna być z człowiekiem

Mela i Zuzia, siostrzyczki ze smutną przeszłością, czekają na promyk nadziei, że i dla nich znajdzie się bezpieczna przystań na dalsze życie.

Byłoby wspaniale, gdyby ktoś pomyślał: co mogę zrobić dla nich, a nie: co one mogą zrobić dla mnie.

Są czyściutkie, mają duży apetyt, nie wybrzydzają przy jedzeniu- pewnie pamiętają smutne czasy, gdy nie było nic do jedzenia. Są zaszczepione i wysterylizowane. Na początku były bojaźliwe, ale po kilku dniach w tymczasowym domu niesamowicie zaczęły garnąć się do człowieka.

Mela trafiła do mnie chudziutka, z wyskubanym futerkiem, prawie łysa. Sama się okaleczała ze smutku. Powoli futerko odrasta, jeszcze ogonek
jej został taki długi i chudziutki jak u szczurka, ale to się szybko zmienia. Jest wielką pieszczochą, najchętniej siedziałaby na kolanach
i przytulała się do człowieka. Ma urodę kota egipskiego, z wydłużoną mordką i skośnymi oczkami. Nie znosi być sama, zawsze domaga się
towarzystwa człowieka lub Zuzi.

Zuzia to ta koteczka z czarną kropką na nosku. Na widok człowieka mruczy jak traktorek, łasi się o nogi i skrzeczy z radości. Kiedy chce
się bawić, wydaje gardłowe miauki zachęcając Melę do wspólnych wybryków. Przynosi w pyszczku piłeczkę i prosi, żeby się z nią bawić.
Gdy Meli nie ma w pobliżu, Zuzia robi się smutna, zaczyna jej szukać i nawoływać.

W myśl zasady: co dwa koty to nie jeden, gorąco namawiam na przygarnięcie tych dwóch bidul. Dwa koty to podwójna radość, proszę mi
uwierzyć.

Zuzia i Mela

Poprawiony: poniedziałek, 23 stycznia 2012 21:28
 

Daktyl

Email Drukuj PDF

01222012332ur.09.2010r.

Kocurek biegał po ulicy za ludżmi ,miałczał głośno tak jak by prosił o pomoc.Robiło się ciemno,była brzydka pogoda a kotuś biegł za kobietą do bardzo ruchliwej ulicy,gdzie groziło mu że wpadnie pod samochód.Został odwołany ( biegał za człowiekiem jak pies) od jezdni.

Po przeprowadzeniu wywiadu wśród okolicznych mieszkańców- okazałao się że Daktyl był na pobliskim podwórku od ok.tygodnia,nikt sie nim nie

interesował,nie szukał.Został zawieziony do lecznicy weterynaryjnej,był przeziebiony i miał lekkie zapalenie spojówek. Nie był wykastrowany.

Po wyleczeniu kocurek został  odrobaczony,- wykastrowany,został również przetestowany- FeLV i FiV- kocurek nie jest nosicielem.

Daktyl jest bardzo kontaktowy,bardzo gadatliwy,uwielbia sie bawić .Jest kotkiem łagodnym do innych kotków- zapewne chętnie z nimi się pobawi.Wygląda na urwisowatego słodziaka.Psów się lęka w pierwszym kontakcie ,pózniej jest raczej zacielkawiony.Ma ciągotki do wychodzenia,być może dlatego zaginął. Wychodzenie dla Daktyla, może okazać się zgubne-jest zbyt  ciekawy świata.

Mając jednak odpowiedzialnego opiekuna będzie super szczęśliwym kotkiem

 

Poprawiony: poniedziałek, 06 lutego 2012 23:30
 

Dymka

Email Drukuj PDF

10212011130  ur.05.2010

Koteczka znaleziona w piwnicy w której nie było okien,bardzo wychudzona -musiała długo tam przebywać .Prawdopodonie została tam celowo zmknięta,ponieważ nie miała mozliwości aby samodzielnie wejśćdo piwnicy.Zabrana do mieszkania przez jedną  z lokatorek - niestety szybko musiała wrócić  do poprzedniego miejsca ze względu na chorobę kota rezydenta.Karmiona codziennie,miała również w korytarzu piwnicznym kuwetę ze żwirkiem po jakimś czasie pozwalała się głaskać i brać na ręce ale tylko osobom które znała.Była wypuszczana na zewnątrz,zawsze była w pobliżu-wołana zaraz przybiegała.Kiedy miała być zabrana do sterylizacji zniknęła,widziana była jak błaka się w osiedlu,prawdopodobnie inne koty przegoniły kocię .Na szczęście udało się kici wrócić zaraz zostala zabrana do sterylizacji aby znów nic złego jej nie spotkało.

Poprawiony: niedziela, 13 listopada 2011 23:07 Więcej…
 

Agatka

Email Drukuj PDF

agatka4Agatka ur.03.2011

Super urocza koteczka ,bardzo lubi być głaskana i bardzo lubi być blisko człowieka.Agadka jest kotką drobnej budowy.Bardzo dobrze dogaduje się z innymi kotami-często zaprasza je do zabawy.Również sam potrafi ładnie się bawić- jak przystało na młodą koteczkę .

Jest wsterylizowana,odrobaczona .Wkrótce zostanie zaszczepiona

Zabrana została z terenu szpitala na ul.Chałbińskiego gdzie często widziana była kiedy siedziała na ławce-wygrzewała się na słońcu.Umorusane futerko wskazywało nato iż kicią jest bezdomną .Głaskana przez przypadkowe osoby cichutko mruczała.Bez problemu można było wziąść Agatkę na ręce.Podawane jej jedzenie chętnie zjadała.Bała się kotów tam zamieszkujących,nie bez powodu- często była  przez nie przeganiana.

Agadka miła dużą przepuklinę pępkową i było podejżenie o poczatek ciąży-co wykluczyła sterylizacja,natomiast zminy na macicy mogły wskazywać na zmiany spowodwanymi podawaniem leków antykoncepcyjnych.

Koteczka przbywa w domu tymczsowym na Bielanach z gromadką innych podopiecznychjak najszybciej powinna znależć dom na stałe ze względu na stan zdrowia i wiek osoby pod której opieką sie znajduje

693349978

 

Poprawiony: piątek, 04 listopada 2011 00:55 Więcej…
 

Pimpa

Email Drukuj PDF

Pimpa-portret1Siedziała przez dwa dni na klatce schodowej skulona i przerażona. Przechodzący ludzie zupełnie jej nie zauważali, bądź nie chcieli zawracać sobie głowy kotem. Na drugi dzień listonosz poinformował wolontariusza o siedzącej na schodach kotce. Sam niestety nie mógł jej wziąć, ponieważ ma już cztery znalezione koty.

Niestety nikt z lokatorów budynku nie przyznał sie do Pimpy. Podobno pierwszego dnia, kiedy została zauważona miała lekko zakrwawiony pyszczek. Być może wypadła przez okno (pogoda była bardzo ładna). Wielu właścicieli bardzo często (niestety) nie szuka swoich pupili uważając, że „głupi to wypadł”! Smutna rzeczywistość. Koteczka była czyściutka, bardzo przyjazna i głodna oczywiście. Jest drobnej budowy, zdrowa, została zaszczepiona testy FiV i FelV ujemne.

Poprawiony: niedziela, 06 listopada 2011 22:17 Więcej…
 

Marcinek

Email Drukuj PDF

marcinek3uroczy, bardzo przymilny, duży kot.

 

Jaga

Email Drukuj PDF

ur. w 1999

Koteczka wróciła do fundacji po 4-ech latach.Powodem była niestwierdzona alergia na kota-powód bez sensu. Jaga -super grzeczna i dobra  kocia wróciła zaniedbana-wychudzona z nadżerkami w pyszczku,odwodniona z początkami mocznicy. Futerko miała matowe, wychodziło jej w dużych ilościach-nic dziwnego nie była zdrowa.
Po wizycie u weterynarza napisałam do opiekunów z myslą że los kotki nie jest im po tylu latach obojętny i zechcą pomóc finansowo w leczeniu kotki-niestety nie było żadnej odpowiedzi. Lekarze badjący Jagę od razu stwierdzili-koteczka była oddana ,ponieważ zachorowała i chyba mieli rację.
Teraz już wiem napewno-intuicie mam niezawodną .Przy adopcji Jagi miałm obawy-nie mogłam ich uzasadnić -pomyślałam czepiam się Jaga nie była szczęsliwa w stadzie kotów więc postanowiłam ja wyadoptować. Przez całe 4-ryn lata myslałam o kici niemal że codziennie,licząc koty wymieniałam jej imię.
Jest już sliczną błyszczącą koteczką jak kiedyś, nie gubi futerka.Trochę obawia sie psów do których nie była nigdy przyzwyczajona.
Jagusia zapewne poznała stare kąty jak poprzednio świetnie reaguje na  imię Adasia-tak do niej często mówilam.

Grudzień 2011 - Jagusia czuje się znacznie lepiej, niemniej jednak musi codziennie dostawać kroplówki, ze wzgledu na mocznicę. Okazało się również że koteczka ma piasek struwity i musi otrzymywać karmę na rozpuszczanie kamieni, również paste uropet. Jeśli jest to zaniedbane natychmiast robi z krwią. Dostaje suplementy diety. Mimo wieku dostaje suplementy diety. Ma ładne futerko. Apetyt w miarę dopisuje. Chetnie je swoją karmę dla kotów mocznicowych i ze struwitami.

Poprawiony: niedziela, 18 grudnia 2011 00:04
 

Niuńka

Email Drukuj PDF

niunka_mur. w 2008

Jako bardzo młoda kotka przyszła do jednej z podwarszawskich firm.Karmiona,głaskana okazała się super miłą ,kontaktową koteczką.Wpuszczana do środka  wcale nie pragnęła wychodzić na zewnątrz.Niestety zawsze o godz.16.00 jest "wystawiana" na zewnątrz.Niuńka jest małą koteczką o pięknym lśniącym futerku.Jest zdrowa ,wysterylizowana,zaszczepiona,odrobaczona. Kiedy przebywała w lecznicy po sterylizacji,zazwyczaj siedziała na fotelu, lub na kolanach lekarza, okazało się również że jest gadułą.

Lgnie do wszystkich ,kto tylko chce ją pogłaskać,nie jest to dobra cecha kotki wychodzącej, łatwo może być skrzywdzona. Nie doświadczyła niczego złego ze strony człowieka.Biorąc pod uwagę jak bardzo nie chce wychodzić (przebywając w lecznicy bała się kiedy zobaczyła drzwi otwarte na zewnątrz), kicia bez problemu może zamieszkać w mieszkaniu gdzie na pewno będzie szczęśliwa.

Niuńka nie chce być z innymi kotami,pragnie tylko człowieka.Jako jedna jedyna będzie wymarzonym kotem dla nowego opiekuna.Po sterylizacji musiała wrócić  do firmy,zbyt duże zagęszczenie w ośrodkach adopcyjnych tylko by unieszczęśliwiło kicię.Mamy jednak nadzieję że znajdzie swój upragniony dom najlepiej jeszcze przed zimą.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

 

Poprawiony: piątek, 12 listopada 2010 23:49 Więcej…
 

Denis i Deli

Email Drukuj PDF

Deli i Denis
Ur. maj 2008
trafiły do Fundacji 1 czerwca. Zostały przywiezione wraz z mamą prosto z bardoz nieprzyjaznego dla nich miejsca. Mam maluszków okazała się koteczką, która zdecydowanie woli żyć na wolności. Nie chce kontaktu z człowiekiem. Gryzie i bije łapką w Momocie chęci pogłaskania. Została wypuszczona do azylu piwnicznego gdzie koty maja kuwetki, swoje bezpieczne legowiska. Maluchy na początku nieufne dostając smakołyki szybko nabrały zaufania. Kocurki są dużo bardziej śmiałe od koteczki. Są odrobaczone, zaszczepione, zaczipowane. Są bardzo przyjazne do psów. Witają się z nimi z ogonkami wesoło podniesionymi do góry. Trafiły do Fundacji ze świerzbem w uszach. W chwili obecnej uszy są już wyleczone.

W październiku 2008 Dodo znalazł nowy dom.

Deli została wysterylizowana.


Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

Galeria Deli Galeria Denisa Galeria Denisa 2010

Poprawiony: wtorek, 31 sierpnia 2010 20:47
 

Sabrina

Email Drukuj PDF

Sabrina
(ur. 12 czerwiec 2009)
śliczna, bardzo kontaktowa, pieszczotliwa koteczka-urodzona arystokratka. Tak się niestety zdarzyło, że kicia urodziła się w Zakładzie Karnym. Wraz z rodzeństwem trafiła do Fundacji we wrześniu 2009r. Jest zdrowa, bardzo lubi się bawić ale nie psoci. Bracia koteczki znalazły już domy. Sabrinka została wysterylizowana.   

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Sabriny

Poprawiony: czwartek, 02 czerwca 2011 23:06
 

Misia

Email Drukuj PDF

Misia
ur. w 2009

Jako 3-miesięczna koteczka zabrana była ze stajni, gdzie się urodziła. Była bojaźliwym maleństwem.Zamieszkała w mieszkaniu z innymi 10-cioma kotkami i tak dorastała. Niestety nigdy nie zaprzyjaźniła się tak naprawdę z żadnym.Przez niektóre jest tolerowana,natomiast są takie koty które notorycznie prześladują Misię. Kotka żyje w ciągłym zagrożeniu.Głaskana mruczy ale należy do niej wyjść z inicjatywą, jest łagodna. Sama nie podchodzi, być może dlatego ze się obawia innych kotów a być może dlatego że jest nieśmiała.Jedno jest pewne ,bardzo potrzebuje człowieka. Ze względu na lęk w jakim żyje zdarza się kotce zrobić siku poza kuwetą, do której nie zawsze ma możliwość dotarcia. Misia jest bardzo młodą koteczką, na pewno szybko przyzwyczai się do nowych warunków, gdzie będzie tą jedna jedyna i skończy się życie w ciągłym lęku.


Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

Galeria Misi


Poprawiony: piątek, 12 listopada 2010 21:33
 

Mami

Email Drukuj PDF


Mami
ur. 15. 11. 2000 r.
Urocza kotka, która trafiła do nas w czasie tęgich mrozów lutowych 2002 roku. Kotka była bardzo zarobaczona, chora i przemarznięta. Długie tygodnie zajęło nam leczenie Mami. Teraz jest już wysterylizowana i zaszczepiona i całkowicie zdrowa. Bardzo ostrożna w obcowaniu z psami, robi wyraźny wyjątek wobec Rudki. Uwielbia ją ogromnie, po każdym spacerze wita ją łasząc się i delikatnie pomiaukując. Często kładzie się przed Rudką, pokazując swój śnieżnobiały brzuszek.
Tel. 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78.
Galeria Mami
Jeśli ktoś zechce sponsorować Mami, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Mami na na odwrocie blankietu.

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:20
 

Ana

Email Drukuj PDF

Ana
ur. 15. 08. 2001 r.
Kociczka urodzona w sierpniu 2001. Jest śliczna - biała, z czarnym, pręgowanym czepeczkiem na główce i czarnym ogonkiem. To nieśmiała kokietka, która uwielbia pieszczoty i zabawy, choć nie każdemu na nie pozwala. Ogólnie, jest bezproblemowa, choć bardzo lubi gotowane jedzenie i świeżą kocią trawkę.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78.
Galeria Any

Jeśli ktoś zechce sponsorować Anę, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Ana na odwrocie blankietu.

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:20
 

Fokstrot

Email Drukuj PDF

Fokstrot
ur. 15.06.2005
Kocia mama Fokstrota była wyrzuconą kotką domową - okociła się na parkingu przy ul. Poli Gojawiczyńskiej. 28 sierpnia kotka z kociętami trafiła do Danuty.
Fokstrot, największy z rodzeństwa, jest bardzo zaciekawiony nowym otoczeniem, świetnie się bawi.
Fokstrot jest w tej chwili po operacji gwoździowania lapy ponieważ w szaleńczych zabawach z bratem, wykonując niesamowite piruety tak nieszczęśliwie skoczył, że ma złamaną kość udową. Wszystko dobrze się zrasta. Większość czasu oczywiście spędza w klatce. Apetyt dopisuje. Niedługo będzie kontrolny rentgen. (lipiec 2008)

Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Fokstrota

Poprawiony: sobota, 05 czerwca 2010 12:35
 

Jakota

Email Drukuj PDF

Jakota
(ur. 08.sierpień 2009)

koteczka jako 5 tygodniowy kociak wraz z rodzeństwem była zabrana  z ZK nr. 2  w Grudziądzu. Kociaki były wygłodzone, niektórym zagrażała śmierć głodowa , jako że koteczka z zaniedbania  nie miała mleka , a była najwspanialszą kocią mamą . Po bardzo wielu perypetiach zdrowotnych Jakota wyrosła na super uroczą koteczkę

Ponieważ  kotki były karmione jedzeniem wyrzucanym z kuchni więziennej , ich układ pokarmowy jest delikatny. Maleństwa wiezione  z ZK wymiotowały folią z parówek .

Kicia jest wyjątkowo przyjazną , pieszczotliwą  i piękną . Jest koteczką całkowicie pozbawioną agresji jak całe jej rodzeństwo i mama . Jako mały kociaczek nie miała odruchu atakowania nawet w zabawie . Nigdy nie drapała ani nie gryzła choć przez dość długi czas była leczona - zastrzyki, pobierania krwi - zawsze była skulona nawet za bardzo nie umiała się wyrywać . Nie jest psotną koteczką , chociaż potrafi się bardzo ładnie bawić , nigdy niczego nie straciła . Najlepiej bawi się ze swoją siostrą Julką  - tak też było by super gdyby zamieszkały w nowym domu razem. Psy zna od małego ale ciągle się ich lęka . jest wysterylizowana , zaszczepiona , odrobaczona.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

Poprawiony: czwartek, 25 sierpnia 2011 22:05 Więcej…
 

Julka

Email Drukuj PDF

Julka
(ur. 08.sierpień2009)
Koteczka jako pięcio tygodniowy kociak została zabrana z ZK nr. 2 w Grudziądzu wraz z rodzeństwem i mamą oraz kocią ciocią i jej czwórką dzieci.Maleństwa były bardzo zabiedzone,groziła im śmierć głodowa ( Chociaż wysyłaliśmy sporo dobrego jedzenia - tyle że nie były w stanie zjeść - niestety nie były karmione należycie ) - pozostawione napewno odeszły by do kociego raju w krótkim czasie .

Szara Magi - mamusia z braku pożywienia nie miała mleka a była wspaniłą kocią mamą , nigdy sama nie jadła kiedy jadły kociaki . Julka tak jak rodzeństwo ma delikatny układ pokarmowy - pozostałość z dzieciństwa kiedy to karmione resztkami z kuchni , zjadały np. folię z parówek . Należy pamiętać że profilaktyczne odrobaczenie powinno odbyć się po uprzednim badaniu kału aby stwierdzić czy jest konieczne .

Tak jak rodzeństwo Julka bardzo chorowała . Teraz jest zdrowa , zaszczepiona , wysterylizowana . Będąc kociaczkiem była największą spryciulą , zawsze przemknęła między nogami ( kiedy były na kwarantannie) do drugiego pokoju . Julka przeważnie była prowokatorem do zabaw . Obecnie namawia śpiącą Jakotę do zabawy zaczynając od mycia uszu , oczu , figlarnego podgryzania za uchem . Tak jak siostrzyczka jest pozbawiona agresji , ulubione zajęcie to głaskanie i zabawa . Mimo iż zna psy od dziecka obawia się ich.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78


Poprawiony: piątek, 14 stycznia 2011 20:49 Więcej…
 

Czaplin

Email Drukuj PDF


Czaplin 

  Urocza kocia parka (Czarli i Czaplin) urodzona 10 kwietnia 2009r, zostały zabrane z miejsca, w którym nikt za bardzo nie przejmował się ich losem. Teraz przebywają w domu tymczasowym. Są bardzo wesołe i wyjątkowo chętne do zabawy, zdecydowanie będą bardzo oddanym przyjacielem człowieka, już teraz wchodzą na kolana i domagają się poświęcania im uwagi. Jak przystało na kociaki są małymi odkrywcami,wszędzie muszą zajrzeć, powąchać i dokładnie poznać. Są zdrowe, wykastrowane. 

Gdy byly kociaczkami przyjaźniły się. Ale z wiekiem ich charaktery się zmieniły i nie są już tak zaprzyjaźnione. Chaplin szuka domu bez swego braciszka. Może być z innymi kotami lub psem. Jest bardzo łagodny, ugodowy i miziaty. 


Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

 

Poprawiony: niedziela, 07 sierpnia 2011 22:29 Więcej…
 

Iwan

Email Drukuj PDF

 

Iwan został znaleziony na ul. Dantego, w miejscu karmienia kotów wolnozyjacych.

Dd razu dał się glaskać, przytulać, odwracał się do góry brzuszkiem na betonie.

Po zabraniu go do weta został odrobaczony. Maił wykonane testy na białaczkę i FIV - ujemne. Został od razu zaszczepiony.

Codziennie w pralni, chętnie do mnie przybiega, mizia się i ładnie zjada.

Korzysta z kuwety.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Poprawiony: piątek, 18 lutego 2011 01:00 Więcej…
 

Olimpia

Email Drukuj PDF

alt Olimpia
ur. w 2009
Przeurocza, przymilna koteczka. Uwielbia głaskanie. Chodzi za człowiekiem i domaga się głaskania i pieszczot. Toleruje inne koty.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

Poprawiony: niedziela, 10 lipca 2011 18:28 Więcej…
 

Murzynek

Email Drukuj PDF

Misia ur. w 2006
Koteczek znaleziony w piwnicy, gdzie się nagle pojawił. Był bardzo zaniedbany, skluszcozne, brudne futerko, świerzb w uszach, lekkie przeziębienie. Jest niekastrowany (być może z tego powodu ktoś się go pozbył). Został przewieziony do lecznicy weterynaryjnej, gdzie otoczony jest profesjonalną opieką. Zaszczepiony, wykastrowany, wyleczony ze świerzbu, trafi do jednego z ośrodków adopcyjnych Fundacji. Oczywiście najlepszym byłoby gdyby Murzynek z lecznicy trafił bezpośrednio do nowego domu.
Jest bardzo przyjacielski, miły, mruczący.


Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78

Galeria Murzynka


Poprawiony: piątek, 12 listopada 2010 21:33
 

Czaruś

Email Drukuj PDF

Czaruś
ur. w lipcu 2007
Sympatyczny kocurek, przymilny, grzeczny, łagodny, uwielbia głaskanie. Został znaleziony na działkach. Był pogryziony przez psa i ma uszkodzony ogonek. Kastrowany, odpchlony, odrobaczony.
Tel. 833-81-30; 0-693-34-99-78
Galeria Czarusia

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:12
 

Buranio

Email Drukuj PDF

Buranio
ur. w 2006
pochodzi z domu, gdzie kobieta prowadząca hodowlę dużych psów zachorowała psychicznie i pozostawiła swoje zwierzęta zamknięte w domu, bez opieki. Zwierzaki zostały uratowane - trzeba było wejść do domu po drabinie przez okno. Niestety, szczenięta nie przeżyły głodówki. Buranio to kocur niezwykle przyjacielski. Lubi psy a najbardziej uwielbia opiekować się kocimi maluchami. Miał ukochaną przyjaciółkę, suczkę Norę - gdy została adoptowana bardzo to przezywał i tęsknił za nią. Jest kotem bezstresowym, niczego i nikogo się nie boi. Jest zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany, wykastrowany. Chętnie zaopiekowałby się jakimś dobrym człowiekiem.
Tel. 833-81-30; 0-693-34-99-78
Galeria Burania

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:11
 

Felek

Email Drukuj PDF

alt Felek
ur. w 2009
Felek to skarb - kocha człowieka bardziej niż cokolwiek na świecie, nawet niż jedzenie. Znaleziony jako bardzo chore kocię, spędził ponad 2 miesiące w lecznicy, gdzie wszystkim wchodził na kolana. Każdy się nim zachwycał ale nikt go nie adoptował.
Można go brać na ręce w każdej chwili - bez względu na to czy akurat śpi czy się bawi. Natychmiast przytula się, pozwala się miętosić i całować. Wskakuje na kolana, żeby przywrzeć do człowieka, oprzeć mu głowę na ramieniu i mruczeć do ucha. Jest kocurkiem półrocznym, niezwykle wesołym rozrabiaką, o charakterze nieco dominującym. Najlepiej czułby się z jakąś małą koteczką, gdyż w lecznicy przyjaźnił się z małą koteczką Kulcią i bardzo ładnie się nią opiekował.
Z pewnością spełni oczekiwania osoby, która potrzebuje kota pocieszyciela i rozpieszczacza.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
alt Galeria Felka

Poprawiony: poniedziałek, 03 stycznia 2011 22:33
 

Kiler

Email Drukuj PDF

Kiler
(ur. w czerwcu 2009)
Super uroczy, spokojny kotek. Lubi inne koty. Moze być zaadoptowany do drugiego kotka. Jest super przyjazndy do człowieka. Lubi się bawić.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Kilera

Poprawiony: poniedziałek, 03 stycznia 2011 22:34
 

Marek

Email Drukuj PDF

Marek
ur. w lipcu 2007
Podrzucony został jako małe kocię do ogródka przydomowego. Był wychudzony, brudny, bardzo lgnący do człowieka, niesamowity gaduła (zapewne chciał powiedzieć jak bardzo mu źle). Mimo biedy jaką przeszedł był zdrowy. Został odrobaczony i pod troskliwą opieką pani Hani, u której przebywa tymczasowo, wypiękniał, urwisuje. Jest super uroczym kotem. Uwielbia się bawić, lubi towarzystwo innych kotów. To bardzo przyjazny i kontaktowy gaduła.
Marek jest wykastrowany i zaszczepiony.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Marka

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:10
 

Afera

Email Drukuj PDF

Afera
(ur. w czerwcu 2009)
Śliczna, mała koteczka wraz z rodzeństwem została uratowana 10.08.2009 r. od niechybnej śmierci. Aferka jest jeszcze troszkę bojaźliwa, ale robi postępy w zaprzyjaźnianiu się z człowiekiem.

Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78
Galeria Afery

Poprawiony: poniedziałek, 03 stycznia 2011 22:33
 

Białasek

Email Drukuj PDF

Białasek
ur. w 2001 roku
Super uroczy, kontaktowy, wykastrowany, ogromny pieszczoch. Choruje na padaczkę. W przeszłości ataki choroby występowały mniej więcej raz w miesiącu, zapewne spowodowane stresem i zaniedbaniem. W chwili obecnej miał zaledwie dwa słabe ataki od początku tego roku (2006).

Tel. 0-22-833-81-30; 0-693-34-99-78
Galeria Białaska

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 23:09
 

Kreska

Email Drukuj PDF

Kreska
ur. 2001
Zdrowa, nieco lękliwa ale przy bliższym zapoznaniu daje się głaskać. Ciekawska, lubi towarzystwo innych kotów. Odrobaczona, wysterylizowana.

Tel. 0-22-833-81-30; 0-693-34-99-78
Galeria Kreski
Jeśli ktoś zechce sponsorować Kreskę, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Kreska na odwrocie blankietu.

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:25
 

Zezula

Email Drukuj PDF


Zezula
ur. 1999
Wysterylizowana, odrobaczona, zdrowa koteczka z super uroczym zezem. Jest bardzo, bardzo pieszczotliwą kotką.
Miła do innych kotów. Obecnie przebywa z wieloma i nie jest bardzo szczęśliwa ponieważ kilka z nich prześladuje ją nieustannie.
Uwielbia być z człowiekiem sam na sam. Nie zna psów.
Obecnie po śmierci swojej opiekunki czeka na swój wymarzony dom na resztę życia.

Tel. 0-22-833-81-30; 0-693-34-99-78
Galeria Zezuli
Jeśli ktoś zechce sponsorować Zezulę, prosimy o wpłatę na konto Fundacji Canis, z dopiskiem Zezula na odwrocie blankietu.

Poprawiony: sobota, 09 stycznia 2010 22:24
 


Strona 1 z 2

Azyle i schroniska


Aktualności

Kalendarz na 2012

kalendarz fundacji canis na 2012

1% podatku za rok 2010 - lista darczyńców

Fundacja Opieki nad Zwierzętami Canis  dziękuje bardzo  wszystkim ,którym los naszych bezdomnych podopiecznych nie jest obojętny i przekazali  swój 1% podatku na pomoc w ratowaniu zwierzaków- bezdomnych ,porzuconych psiaków i kociaków- zakup karmy,leków,leczenie,sterylizację.

Już niedługo - za 2 miesiące będzie kolejny  czas  rozliczeń .Gorąco zapraszamy do ponownego wsparcia dla  pokrzywdzonych przez los ( a właściwie  człowieka) zwierzaków.

Po wykorzystaniu całej kwoty zamieścimy  na co jaka kwota została wydana. Zobacz więcej >>>


Niedawno powstał serwis aukcyjny Szczytny Cel, gdzie można wstawiać na aukcje różne przedmioty. Wybrany przez sprzedającego lub kupującego procent można przeznaczyć na jakiś szczytny cel czyli wybraną organizację charytatywną. Oczywiście zachęcany do wsparcia naszych psów i kotów w ten sposób.

Sonda - Zabezpieczenie okna

Czy masz zabezpieczone okno siatką?
 

Partnerzy

Szklarstwo Oprawa Obrazów

Piotr Iwiński
tel. 022 833 44 51,
0501 082 020
ul. Popiełuszki 21 paw. 5
czynne: pon-pt. 10-18

Usługi szklarskie

Pisarzewski
tel./fax 022 617 47 67
ul. Brazylijska 16
03-946 Warszawa




Salon Pudelek

tel. 050265772
skype: nadzieja779
gg: 7686667
email: salon_pudelek@op.pl

Koci Hotel

tel. 050265772
skype: nadzieja779
gg: 7686667
email: salon_pudelek@op.pl

















lek. wet. Jacek Garncarz (okulista)


lek. wet. Piotr Marciński (specjalista USG)


lek. wet. Beata Milewska-Ignacak (biorezonans)


lek. wet. Marta Bogdanowicz-Kamirska (diagnosta laboratoryjny)


treser pan Andrzej Korulczyk