Balbinka
ur. 12. 06.1999
Po śmierci swojego jedynego, najukochańszego przyjaciela Carnuszka, została sama - byli nieodłączną parą przez całe jej życie, 8 lat. Inne koty się dla niej nie liczą. Chodziła smutna, przez wiele dni wszędzie go szukała. Minęło sporo czasu zanim pogodziła się ze stratą Czarnuszka.
Teraz pomału nabiera apetytu i zaczyna bardziej interesować się otaczającym ją światem.
Balbinka jest zdrowa, nigdy nie chorowała, ale jest kotka "niedotykalską", chociaż śpi w łóżku z człowiekiem i chętnie się bawi.
Przez tę nieufność trudno dla niej znaleźć odpowiednich opiekunów. Gdyby trafił się dom, w którym mieszka kot potrzebujący towarzystwa i ludzie, którzy nie oczekiwaliby od Balbinki, że będzie ich przytulanką - wówczas chętnie ją wyadoptujemy.
Jest naprawdę śliczną laską-buraską.
Kotka rezydentka będąca w Fundacji o 3 miesiąca życia. Tydzień temu zauważyłam, że kuleje na łapkę.
Prawdopodobnie źle skoczyła przestraszona przez szczeniaki. W tym momencie zostało zerwane wiązadło.
Łapka została włożona w gips, jako pomoc doraźna ponieważ w czasie urlopowym nie było lekarzy.
Siedzi w dużej klatce wystawowej ponieważ musi mieć spokój.
Znosi to bardzo dobrze. W czwartek 13.09, po wizycie u dr. Zurańskiej, będzie podjęta decyzja co do dalszego leczenia. Jest duże prawdopodobieństwo, że być może naderwane ścięgna się zrosły. Jeżeli nie, będzie operacja zszywania ścięgien.
Galeria Balbiny
Galeria Balbiny 2007








